Sanacja a odłączenie prądu – czy dostawca może wypowiedzieć umowę za zaległości sprzed otwarcia?
B
BizJulia
5 lutego 2026 r. sąd otworzył wobec naszej spółki postępowanie sanacyjne. Mamy zaległość ok. 52 tys. zł za energię elektryczną z faktur sprzed otwarcia postępowania i bez prądu nie jesteśmy w stanie normalnie pracować (18 osób na zmianie). Dostawca zapowiedział wypowiedzenie umowy i wstrzymanie dostaw, jeśli nie zapłacimy w 7 dni. Czy w trakcie sanacji może faktycznie odłączyć prąd albo wypowiedzieć umowę wyłącznie z powodu tych wcześniejszych zaległości? Czy takie działania dostawcy są w sanacji wstrzymywane albo ograniczane w jakiś formalny sposób?
Odpowiedzi (5)
M
MarekOperacje
2026-02-08 07:16
U nas w podobnej sytuacji (po otwarciu sanacji) dostawca też straszył wypowiedzeniem i odcięciem, ale po tym jak wysłaliśmy im postanowienie sądu z 5 lutego 2026 r. i od razu włączyliśmy nadzorcę/zarządcę do rozmów, ton mocno złagodniał. Z tego co widziałem w praktyce, po otwarciu postępowania wierzytelności sprzed otwarcia „lądują” w restrukturyzacji i sama ta zaległość nie powinna być pretekstem do natychmiastowego odcięcia mediów, bo to zabija szanse na dalsze funkcjonowanie. Dostawcy najczęściej cisną o jedno: bieżące faktury mają być płacone terminowo, a czasem chcą też zabezpieczenia (kaucja/przedpłata) na przyszłe zużycie. Jeśli przestaniecie płacić po 5 lutego albo będą inne podstawy techniczne/bezpieczeństwa, to wtedy ryzyko wstrzymania dostaw realnie rośnie. Najlepiej działa szybkie, formalne pismo: „płacimy wszystko na bieżąco od dnia otwarcia, a zaległość sprzed otwarcia jest do ujęcia w układzie” i propozycja rozwiązania przejściowego uzgodniona z organem postępowania. U nas samo pokazanie, że jest kontrola nad płatnościami bieżącymi i że sprawa starych faktur ma swoją ścieżkę w sanacji, wystarczyło, żeby nie odłączali. I szczerze: nie zwlekałbym ani dnia z rozmową przez pełnomocnika/nadzorcę, bo energetyka potrafi iść „automatem”, a tu liczy się czas i papier.
N
NaprawaBiz
2026-02-08 08:30
Odpowiedź do MarekOperacje
U nas w podobnej sytuacji (po otwarciu sanacji) dostawca też straszył wypowiedzeniem i odcięciem, ale po tym jak wysłaliśmy im postanowienie sądu z 5 lutego 202
Masz rację, w praktyce często wystarcza szybkie pokazanie postanowienia o otwarciu sanacji z 5 lutego 2026 r. i włączenie zarządcy do rozmów, żeby dostawca zrozumiał, że „standardowe” straszenie nie zadziała. Co do zasady zobowiązania za energię sprzed otwarcia postępowania to wierzytelności objęte układem, więc wypowiedzenie umowy lub wstrzymanie dostaw wyłącznie z powodu takich zaległości jest co najmniej bardzo wątpliwe w sanacji. Jednocześnie bieżące rachunki po otwarciu sanacji trzeba regulować terminowo, bo zaległości „po dacie” dają dostawcy realne argumenty do działań. Ja bym na Waszym miejscu od razu zrobił pismo przez zarządcę z żądaniem utrzymania dostaw i wskazaniem, że dług sprzed 5 lutego 2026 r. będzie rozliczany w ramach postępowania, a spółka płaci bieżące zużycie.
S
SpolkaZOO
2026-02-08 09:25
Co do zasady po otwarciu sanacji wierzytelności sprzed 5 lutego 2026 r. są objęte układem i dostawca nie powinien wypowiadać umowy ani wstrzymywać dostaw wyłącznie z powodu tych zaległości. W praktyce warto od razu zaangażować zarządcę/nadzorcę i złożyć do sądu wniosek o zabezpieczenie (nakaz dalszych dostaw), bo dostawcy czasem próbują “postawić pod ścianą” mimo ochrony wynikającej z postępowania.
K
KarolinaPodpowiada
2026-02-08 10:04
W sanacji co do zasady zaległości z faktur sprzed dnia otwarcia (u Was: 5 lutego 2026 r.) stają się wierzytelnościami objętymi układem, więc dostawca nie powinien wypowiadać umowy ani wstrzymywać dostaw wyłącznie z powodu tych „starych” długów. Kluczowe jest natomiast, żeby na bieżąco regulować należności za energię po otwarciu postępowania, bo brak płatności „nowych” faktur może już dać podstawę do ograniczenia dostaw. Jeżeli dostawca mimo to straszy odłączeniem, warto pilnie zadziałać przez zarządcę i sędziego‑komisarza (wniosek o zobowiązanie do dalszego świadczenia/zakaz wypowiedzenia), bo w sanacji utrzymanie mediów bywa traktowane jako niezbędne do prowadzenia przedsiębiorstwa. W praktyce najlepiej od razu wejść w rozmowy o warunkach dalszych dostaw (np. płatności bieżące, ewentualnie zabezpieczenie), żeby nie ryzykować przestoju dla 18 osób na zmianie.
P
PrawoWPraktyce
2026-02-14 09:42
U nas w podobnej sytuacji (po otwarciu sanacji) dostawca też straszył odcięciem za stare faktury, ale gdy doradca restrukturyzacyjny wysłał im pismo i dołączył postanowienie sądu o otwarciu postępowania, temat wypowiedzenia i „7 dni” wyraźnie wyhamował. Kluczowe było to, żeby od dnia otwarcia sanacji płacić już wszystko na bieżąco, bo na nowe należności dostawcy patrzą dużo ostrzej. Stare zaległości sprzed otwarcia traktowaliśmy jako wierzytelność do restrukturyzacji, a nie coś, co da się „wymusić” groźbą odłączenia. W praktyce pomogła szybka rozmowa z opiekunem handlowym i działem windykacji oraz jasne stanowisko, że bez prądu firma staje, więc oczekujecie kontynuacji dostaw przy regulowaniu bieżących faktur. Jeżeli mają zastrzeżenia, niech kierują sprawę formalnie do nadzorcy/zarządcy, a nie próbują załatwiać tego telefonicznym ultimatum. Oczywiście nie traktuj tego jako porady prawnej, ale z doświadczenia: im szybciej pójdzie oficjalne pismo od doradcy i będzie spójna komunikacja, tym mniejsze ryzyko, że ktoś „odruchowo” odpali procedurę odłączenia. Warto też od razu dopytać doradcę o szybkie zabezpieczenie ciągłości dostaw, bo przy 18 osobach na zmianie każdy dzień bez prądu to realne straty.