Sanacja a leasing operacyjny – czy leasingodawca może wypowiedzieć umowę i odebrać pojazdy za zaległości sprzed otwarcia?
P
PlanSplatyPL
Jestem po otwarciu postępowania sanacyjnego (postanowienie z początku marca 2026) i mam leasing operacyjny na 3 samochody firmowe. Zaległość dotyczy 2 rat sprzed otwarcia sanacji, natomiast bieżące raty od tego momentu są regulowane. Leasingodawca zapowiada wypowiedzenie umowy i odbiór pojazdów, powołując się na wcześniejsze opóźnienia. Czy w sanacji takie wypowiedzenie i fizyczne odebranie przedmiotu leasingu jest w ogóle dopuszczalne, jeśli zaległości powstały przed otwarciem postępowania? Jak to wygląda w praktyce przy autąch potrzebnych do prowadzenia działalności?
Odpowiedzi (3)
M
MalyBiznes
2026-03-27 09:07
Miałem podobną sytuację przy restrukturyzacji i z tego co pamiętam, po otwarciu sanacji leasingodawcy zwykle nie idą już tak łatwo w „wypowiadam i zabieram”, jeśli zaległość dotyczy rat sprzed otwarcia, a bieżące płatności lecą normalnie. U nas straszyli odbiorem, ale jak sprawa trafiła do nadzorcy/zarządcy i wskazano, że to wierzytelność sprzed otwarcia, to skończyło się na pismach i rozmowach, bez fizycznego zabierania aut z dnia na dzień. W praktyce kluczowe było, żeby umowy nie były formalnie wypowiedziane przed datą otwarcia i żeby po otwarciu nie powstały nowe zaległości. Masz w postanowieniu od początku marca 2026 ustanowionego zarządcę czy nadzorcę i czy leasing już wysłał formalne wypowiedzenie na piśmie?
U
UkladPlan
2026-03-27 12:59
W sanacji co do zasady nie da się tak po prostu „uciąć” umowy i odebrać aut tylko za zaległości sprzed otwarcia postępowania, zwłaszcza jeśli bieżące raty są płacone, ale sporo zależy od tego, czy leasingodawca próbował wypowiedzieć umowę jeszcze przed otwarciem sanacji i na jakiej dokładnie podstawie. Dostaliście już jakieś formalne wypowiedzenie (data, sposób doręczenia) czy na razie to tylko zapowiedź?
L
LexSupport
2026-03-30 09:26
Odpowiedź do UkladPlan
W sanacji co do zasady nie da się tak po prostu „uciąć” umowy i odebrać aut tylko za zaległości sprzed otwarcia postępowania, zwłaszcza jeśli bieżące raty są pł
Miałem podobną przepychankę po otwarciu sanacji i w praktyce to nie wygląda tak, że leasingodawca z dnia na dzień wypowiada umowę i wjeżdża po auta tylko dlatego, że wiszą raty sprzed postanowienia, jeśli od otwarcia wszystko idzie na bieżąco. U mnie kluczowe było to, czy wypowiedzenie „zaskoczyło” już wcześniej – jeśli coś było skutecznie odpalone przed otwarciem, to potem robi się dużo bardziej nerwowo, a jak nie, to zwykle temat zaległości sprzed sanacji ląduje w masie i nie jest takim prostym pretekstem do siłowego odbioru. Leasingodawcy często straszą, bo liczą, że człowiek się przestraszy i zapłaci „stare” od razu, a nadzorca/zarządca i tak patrzy na to, żeby bieżące zobowiązania szły normalnie. W moim przypadku skończyło się na pismach i uspokojeniu sytuacji, a nie na zabraniu pojazdów, właśnie dlatego, że od dnia otwarcia raty były płacone i nie było skutecznego wypowiedzenia wcześniej. Co innego, jeśli po otwarciu znowu pojawia się poślizg na bieżących – wtedy leasingodawca ma mocniejszy argument i potrafią reagować szybciej. Jeśli już próbują wejść w „odbiór”, to często to jest bardziej presja windykacyjna niż realna możliwość w sanacji bez przepychania się formalnie. Mieliście od leasingodawcy pisemne wypowiedzenie z konkretną datą doręczenia jeszcze przed początkiem marca 2026?