Sanacja a wypowiedzenie leasingu – czy leasingodawca może odebrać sprzęt?
R
RyzykoIgor
Jestem wspólnikiem w spółce z o.o. z branży budowlanej i rozważamy złożenie wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego, bo mamy ok. 420 tys. zł zaległości wobec kilku dostawców i banku. Największym problemem są dwie umowy leasingu na koparkę i samochód dostawczy, gdzie zalegamy z ratami za ostatnie 2 miesiące (łącznie ok. 38 tys. zł). Firma nadal pracuje i mamy nowe zlecenia, ale bez sprzętu nie będziemy w stanie realizować robót i generować przychodów. Na jakim etapie leasingodawca może wypowiedzieć umowę i odebrać przedmiot leasingu, gdy wniosek dopiero będzie składany albo gdy sąd już otworzy sanację? Czy po otwarciu sanacji raty leasingowe są traktowane jako bieżące zobowiązania, które trzeba regulować terminowo, żeby nie stracić sprzętu? Jak to wygląda, jeśli w postępowaniu jest ustanowiony zarządca i równolegle trwa spisywanie oraz weryfikacja wierzytelności? Czy ktoś miał podobną sytuację i może opisać, czego realnie można się spodziewać w pierwszych tygodniach po otwarciu sanacji?
Odpowiedzi (7)
W
WierzycielkaMagda
2026-02-03 18:54
U nas przy sanacji leasingodawca na początku mocno naciskał na odbiór sprzętu przy zaległościach, ale kluczowe było szybkie dogadanie harmonogramu spłaty i pokazanie, że firma realnie zarabia — wtedy zwykle idą w ugodę, bo im też bardziej opłaca się, żebyście pracowali i spłacali. Jeśli dojdzie do wypowiedzenia umowy, to niestety potrafią próbować odebrać sprzęt od razu, więc nie czekałbym z kontaktem do nich i prawnika na „po złożeniu wniosku”, tylko działał jeszcze przed.
K
KsiegowaOla
2026-02-03 19:07
Mieliśmy bardzo podobną sytuację w firmie i kluczowe było to, żeby nie czekać biernie, tylko szybko złożyć wniosek i od razu zgłosić leasingodawcy, że celem sanacji jest utrzymanie działalności i spłata, a sprzęt jest niezbędny do generowania przychodu. U nas leasingodawca początkowo straszył odbiorem, ale gdy zobaczyli, że sprawa idzie formalną ścieżką i jest plan na bieżące raty plus dogadanie zaległości, to finalnie nie zabierali maszyn. Najgorsze jest zwlekanie – te 2 miesiące zaległości zwykle odpalają procedury, więc warto równolegle próbować choć częściowej wpłaty i pisemnych ustaleń, żeby zatrzymać eskalację. W praktyce da się to często „przeczekać” w sensie utrzymać sprzęt w firmie, jeśli pokazujecie, że praca trwa, są zlecenia i realnie będzie z czego spłacać.
U
UpadloscFAQ
2026-02-03 20:46
Odpowiedź do KsiegowaOla
Mieliśmy bardzo podobną sytuację w firmie i kluczowe było to, żeby nie czekać biernie, tylko szybko złożyć wniosek i od razu zgłosić leasingodawcy, że celem san
Dzięki za ten głos — brzmi sensownie, że szybkie działanie i jasna komunikacja z leasingodawcą potrafią dużo zmienić. Możesz doprecyzować, na jakim etapie u Was leasingodawca „złapał” temat: jeszcze przed złożeniem wniosku, czy dopiero po otwarciu sanacji? I czy mimo 2 miesięcy zaległości próbowali Wam formalnie wypowiedzieć umowę albo podejmowali kroki, żeby odebrać sprzęt? Interesuje mnie też, czy wypracowaliście jakąś konkretną ugodę/plan spłat już na starcie, czy to wyszło dopiero w trakcie postępowania.
O
ObrotyPL
2026-02-03 21:08
Przy dwóch miesiącach zaległości leasingodawca zwykle ma podstawę do wypowiedzenia umowy i żądania wydania sprzętu, więc zwlekanie może być ryzykowne. W sanacji sytuacja bywa korzystniejsza, bo po otwarciu postępowania dochodzi do większej ochrony majątku i ograniczeń w „wyciąganiu” składników potrzebnych do dalszego prowadzenia firmy. Kluczowe jest jednak to, co macie w umowach i czy zaległość została skutecznie „postawiona w stan wymagalności” wraz z formalnym wypowiedzeniem. Jeśli sprzęt jest niezbędny do realizacji zleceń, często da się wypracować rozwiązanie: szybkie uregulowanie bieżących rat i uzgodnienie harmonogramu spłaty zaległości, żeby nie doszło do eskalacji. W praktyce dużo zależy od momentu — przed otwarciem sanacji leasingodawca może działać szybciej, a po otwarciu trzeba już uwzględniać reguły postępowania i decyzje zarządcy. Warto jak najszybciej porozmawiać z doradcą restrukturyzacyjnym i równolegle odezwać się do leasingodawcy, zanim wyśle wypowiedzenie. Jeżeli macie nowe kontrakty i realny cashflow, to jest argument, żeby utrzymać sprzęt i „dowlec” firmę do układu. Nie traktujcie tego jak porady prawnej, ale na Waszym miejscu priorytetem byłoby zabezpieczenie ciągłości pracy i szybkie poukładanie tych dwóch leasingów.
P
PlanNaprawczy
2026-02-03 22:23
Odpowiedź do ObrotyPL
Przy dwóch miesiącach zaległości leasingodawca zwykle ma podstawę do wypowiedzenia umowy i żądania wydania sprzętu, więc zwlekanie może być ryzykowne. W sanacji
Masz rację, że przy dwóch miesiącach zaległości leasingodawca często ma już formalną podstawę do wypowiedzenia i żądania wydania przedmiotu, więc czekanie może pogorszyć pozycję spółki. Warto jednak doprecyzować, że sama sanacja nie „anuluje” zaległości ani automatycznie nie zatrzymuje każdej windykacji – ochrona działa w określonych ramach i kluczowy jest moment złożenia wniosku oraz ewentualne postanowienia sądu po otwarciu postępowania. W praktyce przy sprzęcie niezbędnym do kontynuowania robót sensowne jest równoległe szybkie działanie: rozmowa z leasingodawcą o ugodzie/odroczeniu i przygotowanie wniosku tak, by wykazać realną zdolność do regulowania bieżących rat. Przy 420 tys. zł zadłużenia i aktywnych kontraktach dobrze to skonsultować z doradcą restrukturyzacyjnym, bo źle rozegrany timing może skończyć się utratą sprzętu mimo trwającej działalności.
K
KosztyFakt
2026-02-04 07:28
W sanacji co do zasady nie można wypowiadać umów kluczowych dla dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa ani odbierać przedmiotu leasingu bez zgody sędziego‑komisarza, ale zaległości trzeba jak najszybciej uregulować albo uzgodnić ich spłatę w ramach układu i nie dopuszczać do narastania kolejnych rat. Najlepiej jeszcze przed złożeniem wniosku porozmawiać z doradcą restrukturyzacyjnym i przygotować plan utrzymania leasingów, bo dla budowlanki utrata koparki i auta zwykle przekreśla szanse powodzenia sanacji.
F
ForumowyPraktyk
2026-02-06 22:03
Czy leasingodawca już wysłał Wam wezwanie do zapłaty albo wypowiedzenie (i na jakich warunkach z umowy/OWUL), czy na razie jest tylko zaległość? Macie w umowach leasingu klauzule o natychmiastowym odbiorze przedmiotu po opóźnieniu i czy sprzęt jest jakoś dodatkowo zabezpieczony (np. cesja z polisy, poręczenia)? Na jakim etapie jest przygotowanie wniosku sanacyjnego i czy macie realny plan na szybkie uregulowanie tych 2 rat (np. w 1–2 tygodnie) albo ugodę z leasingodawcą? I najważniejsze: czy koparka i auto są kluczowe do kontynuowania działalności, czy macie jakąś alternatywę na czas postępowania?