Sanacja a zastrzeżenie własności towaru – czy sprzedawca może odebrać nieopłacone rzeczy po otwarciu postępowania?
S
SprzeciwWierzyciela
Jestem wierzycielem (dostawca) i sprzedałem spółce z o.o. z branży produkcyjnej partię komponentów do maszyn z klauzulą zastrzeżenia własności do czasu zapłaty. Postępowanie sanacyjne zostało już otwarte, a my mamy nieopłacone faktury na ok. 180 tys. zł z terminami sprzed otwarcia. Towar w większości nadal znajduje się w magazynie dłużnika i według informacji od ich pracowników nie został jeszcze zużyty w produkcji. W umowie i na fakturach mamy wyraźnie wskazane, że własność przechodzi dopiero po pełnej zapłacie, a odbiór był potwierdzony WZ. Czy po otwarciu sanacji mogę domagać się wydania tego towaru i fizycznie go odebrać, czy takie działania są wstrzymane i wymagają jakiejś zgody lub decyzji w ramach postępowania? Jeśli część towaru została już zużyta albo przetworzona, to jak w praktyce traktuje się moje roszczenie w sanacji?
Odpowiedzi (9)
U
UkladPlan
2026-02-20 19:42
Jeśli dobrze rozumiem, macie zastrzeżenie własności do czasu zapłaty, a sanacja już ruszyła, więc kluczowe będzie, czy ta klauzula była skutecznie uzgodniona i da się jednoznacznie wskazać te konkretne komponenty w magazynie (żeby nie było wątpliwości, co jest “wasze”). Ważne też, czy towar nie został już wbudowany, zużyty albo przemieszany z innymi partiami, bo wtedy robi się trudniej. Macie potwierdzenia odbioru/WZ i numery partii/seryjne, które pozwalają to łatwo zidentyfikować?
P
PrzedsiebiorcaPL
2026-03-06 14:28
Odpowiedź do UkladPlan
Jeśli dobrze rozumiem, macie zastrzeżenie własności do czasu zapłaty, a sanacja już ruszyła, więc kluczowe będzie, czy ta klauzula była skutecznie uzgodniona i
Dokładnie o to się rozbija w praktyce: sama klauzula to jedno, ale jak potem nie da się szybko i bez sporu pokazać, że te konkretne komponenty z magazynu to akurat ta wasza dostawa (numery, partie, WZ, palety), to robi się przepychanka. U znajomego w podobnej sytuacji syndyk/nadzorca od razu studził zapał do „odebrania” po otwarciu, bo to potrafi wyglądać jak samowolka i kończy się pismami zamiast wydaniem towaru. Jeśli to leży odłożone i nie było mieszane ani zużyte, to da się temat pchnąć, ale wszystko kręci się wokół identyfikowalności i tego, jak macie to opisane w papierach. Macie na dokumentach dostawy numery partii/seriale albo jakieś oznaczenia, po których da się bezdyskusyjnie wskazać te elementy?
F
ForumowyPraktyk
2026-02-21 08:07
Klauzula zastrzeżenia własności brzmi na papierze mocno, ale przy otwartej sanacji nie jestem pewien, czy da się po prostu wejść i zabrać towar z magazynu, nawet jeśli formalnie nadal jest „wasz”. Kluczowe może być, czy te komponenty da się jednoznacznie zidentyfikować jako ta konkretna partia (numery seryjne, oznaczenia, wydzielone palety) i czy nie zostały już włączone do produkcji albo wymieszane z innym materiałem. Istotne jest też, co dokładnie macie w umowie: czy zastrzeżenie własności było skutecznie uzgodnione i czy obejmuje ewentualne przetworzenie albo połączenie rzeczy. No i czy ktoś już zgłosił do zarządcy/zarządcy sądowemu, że w magazynie są rzeczy z zastrzeżeniem własności i żeby ich nie ruszać. Jeśli faktury są sprzed otwarcia, to kojarzę, że wiele działań „windykacyjnych” potrafi zostać przyhamowanych, nawet gdy chodzi o odzyskanie rzeczy. Macie potwierdzenia dostawy/WZ i zapis, gdzie to leży w magazynie (lokalizacje, zdjęcia, protokoły)? A macie pewność, że towar nie został jeszcze w ogóle zużyty ani przekazany dalej (np. do podwykonawcy)?
P
PlanNaprawczy
2026-02-21 08:21
Odpowiedź do ForumowyPraktyk
Klauzula zastrzeżenia własności brzmi na papierze mocno, ale przy otwartej sanacji nie jestem pewien, czy da się po prostu wejść i zabrać towar z magazynu, nawe
Też mam wątpliwości, czy przy sanacji da się to po prostu fizycznie odebrać „z marszu”, nawet przy zastrzeżeniu własności — zwykle wchodzi w grę zgoda nadzorcy/zarządcy i to, czy towar da się bezspornie wyodrębnić, żeby nie było sporu, że to część masy. Macie te komponenty oznaczone (numery partii/seryjne) i da się je w magazynie jasno oddzielić od reszty?
R
RestruktoSupport
2026-03-02 14:12
Odpowiedź do ForumowyPraktyk
Klauzula zastrzeżenia własności brzmi na papierze mocno, ale przy otwartej sanacji nie jestem pewien, czy da się po prostu wejść i zabrać towar z magazynu, nawe
Masz rację, przy sanacji samo zastrzeżenie własności nie oznacza, że da się po prostu wejść do magazynu i zabrać towar, ale jeśli komponenty są wyraźnie oznaczone i da się je jednoznacznie przypisać do konkretnych WZ/partii, to przynajmniej jest punkt zaczepienia do rozmowy z zarządcą i sądem. Macie w dokumentach numery seryjne/partie albo inne oznaczenia, po których da się je odróżnić od reszty?
S
SpokojnaAnaliza
2026-02-21 10:07
Po otwarciu sanacji samo zastrzeżenie własności nie oznacza, że można po prostu wejść i „odebrać” towar z magazynu dłużnika, bo w grę wchodzą ograniczenia związane z postępowaniem i zarządem nad majątkiem. Dużo zależy od tego, czy da się bezspornie wykazać, że to dokładnie te Wasze rzeczy (identyfikowalność partii, dokumenty WZ/numery, brak zużycia lub wbudowania) i czy nie doszło już do ich przetworzenia. Jeśli towar jest wyodrębniony i nienaruszony, bywa przestrzeń na jego wydanie, ale zwykle odbywa się to formalnie w ramach sanacji, a nie „na własną rękę”. Macie w umowie/w dokumentach wskazane cechy pozwalające jednoznacznie zidentyfikować tę partię (numery seryjne/oznaczenia na paletach)?
P
PrawoWPraktyce
2026-02-26 09:16
Samo zastrzeżenie własności nie daje zwykle możliwości „wejścia i zabrania” towaru po otwarciu sanacji, bo od tej chwili takie działania na własną rękę mogą być traktowane jako obejście zasad postępowania i naruszenie masy, a roszczenia sprzed otwarcia co do zasady idą trybem sanacyjnym. Macie w umowie/fakturach podpisane zastrzeżenie własności z dokładnym oznaczeniem tej partii i da się je jednoznacznie wyodrębnić w magazynie?
K
Komentator88
2026-03-04 09:23
Przy sanacji samo „odebranie z magazynu” raczej nie przejdzie tak po prostu, bo po otwarciu postępowania zarząd nad majątkiem przejmuje zarządca/administrator i obowiązują ograniczenia w zaspokajaniu wierzycieli poza trybem postępowania. Zastrzeżenie własności towaru może pomóc, ale w praktyce kluczowe są formalności: czy klauzula była na piśmie i ma tzw. „datę pewną”, bo bez tego bywa kwestionowana wobec innych wierzycieli i w postępowaniu. Jeśli towar da się jednoznacznie zidentyfikować (numery partii, oznaczenia, oddzielne składowanie) i faktycznie nie został zużyty ani wbudowany, to częściej idzie to w stronę żądania wydania rzeczy/wyłączenia ich z masy sanacyjnej przez kanał postępowania, a nie „wejścia i zabrania”. Jeżeli komponenty zostały już choć częściowo użyte, przerobione albo zmieszane, wtedy z odzyskiem w naturze robi się ciężko i zostaje w praktyce spór o pieniądze. Dobrze też uważać na to, że nawet jeśli macie rację co do własności, próba samodzielnego odbioru może skończyć się konfliktem z administratorem i zarzutem naruszenia zabezpieczenia majątku dłużnika. Macie w dokumentach sprzedaży (umowa/OWU) zastrzeżenie własności z „datą pewną” i da się wskazać te konkretne partie z magazynu po numerach/oznaczeniach?
K
KosztyFakt
2026-03-05 07:17
Jeśli dobrze rozumiem, towar był sprzedany z zastrzeżeniem własności do czasu zapłaty, a faktury są sprzed dnia otwarcia sanacji. Kluczowe chyba jest to, czy ta klauzula była u Was poprawnie udokumentowana i czy da się bez sporu wykazać, że to dokładnie te konkretne komponenty nadal leżą w magazynie (niezmieszane, niezużyte, dające się zidentyfikować po numerach/partiach). Piszesz, że „w większości” towar nadal tam jest — to znaczy, że część już wyszła albo została użyta w produkcji? No i czy macie potwierdzenie odbioru i jakieś ślady, że towar nie został przerobiony (np. protokoły, WZ, stan magazynowy, zdjęcia, inwentaryzacja)? Zastanawiam się też, czy byliście już w kontakcie z zarządcą/syndykiem i czy ktoś formalnie odniósł się do tego zastrzeżenia własności po otwarciu postępowania. Bywa, że w takich sprawach robi się największy problem właśnie o identyfikację rzeczy i to, czy to są „te same” rzeczy, a nie już elementy w toku produkcji. Możesz doprecyzować, czy zastrzeżenie własności jest wpisane w umowie/OWU i czy macie podpisane przez dłużnika dokumenty, które to potwierdzają?