Dostawca wstrzymuje dostawy po otwarciu restrukturyzacji – czy może żądać 100% przedpłaty?
U
UpadloscKamil
Prowadzę spółkę z o.o., w której właśnie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne i mamy kilka przeterminowanych faktur u kluczowego dostawcy. Dostawca poinformował, że wstrzyma kolejne wysyłki, dopóki nie spłacimy całości zaległości, a nowe zamówienia chce realizować tylko przy 100% przedpłacie. Te dostawy są nam potrzebne do bieżącej produkcji, a jednocześnie zależy mi, żeby nowe rozliczenia nie były „zaliczane” na stare długi. Czy po otwarciu restrukturyzacji kontrahent może jednostronnie wstrzymać wykonywanie umowy albo zażądać zmiany warunków płatności tylko z powodu zaległości sprzed otwarcia? Czy znaczenie ma to, czy mamy podpisaną umowę ramową, czy tylko zamówienia i faktury? Czy rodzaj postępowania (PZU/PPU/układowe) wpływa na możliwość wstrzymania dostaw?
Odpowiedzi (20)
K
KosztyFakt
2026-02-14 10:23
Co do zasady dostawca może wstrzymać kolejne dostawy i uzależnić realizację nowych zamówień od 100% przedpłaty, bo to kwestia warunków nowej sprzedaży i ograniczania ryzyka. Natomiast zaległości sprzed otwarcia restrukturyzacji zwykle powinny być rozliczane w ramach układu, więc warto to szybko omówić z doradcą restrukturyzacyjnym i spróbować wynegocjować warunki (np. mniejsze przedpłaty lub inne zabezpieczenia) bez „psucia” nowych rozliczeń.
N
NaprawaBiz
2026-02-14 15:04
Co do zasady dostawca ma prawo ograniczać ryzyko i nie musi przyjmować nowych zamówień „na kredyt kupiecki”, ale nie zawsze może jednostronnie narzucić 100% przedpłaty, jeśli z umowy wynikały inne warunki. W praktyce warto rozdzielić zaległości sprzed otwarcia restrukturyzacji od nowych dostaw – te nowe powinny być regulowane na bieżąco i często da się je ułożyć tak, żeby nie powiększać problemu. Inna kwestia to wstrzymanie realizacji już przyjętych, wiążących zamówień: to bywa sporne i zależy od zapisów umowy (np. prawo wstrzymania się ze świadczeniem), stanu rozliczeń oraz rodzaju postępowania. Dobrze też doprecyzować, czy dostawca faktycznie odmawia realizacji zawartych zamówień, czy tylko nie chce przyjmować kolejnych – to dwie różne sytuacje. Z doświadczenia często da się wynegocjować wariant pośredni: przedpłata tylko na część, płatność przy odbiorze, krótsze terminy, limit, albo jakieś zabezpieczenie zamiast „100% z góry”. Uważajcie przy tym na spłatę starych zaległości „pod presją”, bo w restrukturyzacji takie ruchy mogą rodzić dodatkowe ryzyka i trzeba je dobrze uzasadnić. Najbezpieczniej skonsultować to od razu z nadzorcą/zarządcą i prawnikiem prowadzącym sprawę, żeby potwierdzić, co wolno zapłacić i jak ułożyć nowe dostawy. Jeśli te dostawy są krytyczne dla produkcji, szybkie wypracowanie jasnych zasad na przyszłość (i pilnowanie terminów nowych faktur) zwykle działa lepiej niż przeciąganie sporu.
B
BizRestart
2026-02-19 07:06
Miałem podobną sytuację przy restrukturyzacji i niestety wielu dostawców po otwarciu postępowania od razu „zaciąga ręczny” i przechodzi na przedpłaty, bo po prostu minimalizują ryzyko. U mnie zadziałało dopiero spokojne dogadanie warunków: na stare zaległości osobny harmonogram spłat, a nowe dostawy już na jasnych zasadach (np. przedpłata tylko na pierwsze 1–2 transporty, potem częściowo termin). Dostawca nie musi wchodzić w dalsze kredytowanie, ale też często da się wynegocjować coś bardziej elastycznego niż 100% z góry, jeśli pokażesz realny plan i to, że nowe faktury będą regulowane na bieżąco. Warto też pilnować, żeby nowe zamówienia były rozliczane „czysto”, bez mieszania ich ze starym długiem, bo wtedy łatwiej utrzymać dostawy i zaufanie.
M
MecenasAntek
2026-02-19 10:20
Miałem podobnie przy restrukturyzacji u kontrahenta i dostawca też od razu przykręcił kurek — 100% przedpłaty na nowe zamówienia to niestety dość standardowa reakcja, a stare zaległości zwykle próbują “domknąć” zanim ruszą dalej. U nas zadziałało szybkie dogadanie jasnych zasad na przyszłość (przedpłata/krótsze terminy) przy jednoczesnym rozdzieleniu nowych dostaw od spłaty starych faktur, żeby nie zabić bieżącej produkcji.
F
FirmaWdrozeniu
2026-02-19 13:54
Po otwarciu postępowania co do zasady zaległości sprzed dnia otwarcia podlegają układowi i ich natychmiastowa spłata „w całości” nie zawsze jest dopuszczalna, natomiast dostawca może zabezpieczać nowe dostawy i żądać przedpłaty za nowe zamówienia. Warto pilnie skonsultować to z doradcą restrukturyzacyjnym/nadzorcą układu, żeby ustalić zgodny z prawem sposób zapewnienia ciągłości dostaw i oddzielenia starych zaległości od bieżących rozliczeń.
Z
ZajecieKonta
2026-02-23 15:28
W praktyce dostawca ma prawo zabezpieczyć się na przyszłość i uzależniać nowe dostawy od przedpłaty (to kwestia warunków handlowych i oceny ryzyka), natomiast „domykanie” starych zaległości jako warunku kontynuacji współpracy bywa sporne przy otwartym postępowaniu restrukturyzacyjnym. Warto od razu rozdzielić stare długi od bieżących zamówień i zaproponować rozwiązanie pośrednie: przedpłata na konkretne partie, krótkie terminy płatności, limit kupiecki, ewentualnie dodatkowe zabezpieczenie. Dobrze też włączyć nadzorcę/zarządcę do rozmów, bo często pomaga to ustalić zasady, które nie rozwalą produkcji i jednocześnie będą do obrony formalnie. Jeśli stawka jest wysoka, skonsultujcie to szybko z prawnikiem prowadzącym restrukturyzację, żeby nie zrobić ruchu, który później będzie kwestionowany.
V
VATowicz
2026-02-24 17:51
Po otwarciu restrukturyzacji dostawca co do zasady nie ma obowiązku dalej kredytować Waszych zakupów, więc żądanie 100% przedpłaty na nowe dostawy jest niestety dość typowe i często dopuszczalne biznesowo. Ostrożnie z „dosypywaniem” pieniędzy do starych, przeterminowanych faktur – jeśli to zobowiązania sprzed otwarcia postępowania, zwykle powinny trafić do układu i selektywna spłata może wymagać zgody nadzorcy/zarządcy albo być ryzykowna. W praktyce warto wciągnąć nadzorcę/zarządcę do rozmów i zaproponować rozwiązanie pośrednie: przedpłata tylko za nowe zamówienia plus zabezpieczenie/limit na zaległości (np. gwarancja, cesja, porozumienie o spłacie). Kluczowe jest jasne rozdzielenie rozliczeń „starych” i „bieżących”, żeby nie blokować produkcji, a jednocześnie nie narobić problemów w postępowaniu.
S
SpolkaZOO
2026-02-25 10:40
To dość typowa reakcja dostawcy: skoro ma zaległości, nie chce dalej kredytować zakupów i może wstrzymać kolejne wysyłki do czasu uregulowania albo zabezpieczenia płatności. Zaległe faktury sprzed otwarcia restrukturyzacji co do zasady wchodzą do „starego” zadłużenia i będą rozliczane w ramach postępowania, więc dostawca może naciskać, ale nie zawsze da się to prosto spiąć natychmiastową spłatą całości. Natomiast przy nowych zamówieniach dostawca zwykle ma prawo postawić warunek 100% przedpłaty, bo to już kwestia zasad dalszej współpracy, a nie egzekwowania starych należności. Jeśli zależy Ci, żeby nowe rozliczenia nie mieszały się ze starymi, dopilnuj, by nowe dostawy były na jasnych warunkach (np. przedpłata/krótkie terminy) i regulowane na bieżąco. Spróbuj też negocjować rozwiązanie pośrednie: zaliczka + dopłata przed wysyłką, limity kredytowe, krótsze terminy albo zabezpieczenie (np. gwarancja). Ustal wszystko na piśmie, żeby nie było sporów, co dotyczy układu, a co bieżącej współpracy. Równolegle porozmawiaj z doradcą restrukturyzacyjnym lub prawnikiem, bo szczegóły zależą od rodzaju postępowania i zapisów umowy z dostawcą.
K
Komentator88
2026-02-25 12:00
Po otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego dostawca co do zasady nie musi udzielać Ci dalszego kredytu kupieckiego, więc może uzależnić nowe dostawy od 100% przedpłaty albo innych zabezpieczeń. Natomiast automatyczne „wstrzymanie wszystkiego, dopóki nie spłacisz całości zaległości” bywa problematyczne, jeśli próbuje w ten sposób wymusić spłatę długów objętych układem z pominięciem zasad restrukturyzacji. Z praktycznego punktu widzenia warto rozdzielić stare zadłużenie od bieżących rozliczeń: negocjować wznowienie dostaw na warunkach przedpłaty/krótkiego terminu, ale bez żądania natychmiastowej spłaty całości zaległości. Dobrze też skonsultować to z doradcą restrukturyzacyjnym, żeby nowe płatności były „czyste” i nie naraziły spółki na zarzut uprzywilejowania jednego wierzyciela.
D
DlugiemWPl
2026-02-26 10:37
W takiej sytuacji dostawca co do zasady może wstrzymać kolejne dostawy i domagać się 100% przedpłaty za nowe zamówienia, zwłaszcza gdy ma zaległości i ocenia, że ryzyko niewypłacalności wzrosło po otwarciu restrukturyzacji. Jednocześnie warto rozważyć negocjację warunków (np. częściową przedpłatę, zabezpieczenie, krótsze terminy) i pilnować, by nowe dostawy były rozliczane na bieżąco, bo co do zasady zobowiązania powstałe po otwarciu postępowania powinny być regulowane terminowo.