Dostawca wstrzymuje dostawy po otwarciu restrukturyzacji – czy może żądać 100% przedpłaty?

U
UpadloscKamil
· 2026-02-12 16:19
Prowadzę spółkę z o.o., w której właśnie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne i mamy kilka przeterminowanych faktur u kluczowego dostawcy. Dostawca poinformował, że wstrzyma kolejne wysyłki, dopóki nie spłacimy całości zaległości, a nowe zamówienia chce realizować tylko przy 100% przedpłacie. Te dostawy są nam potrzebne do bieżącej produkcji, a jednocześnie zależy mi, żeby nowe rozliczenia nie były „zaliczane” na stare długi. Czy po otwarciu restrukturyzacji kontrahent może jednostronnie wstrzymać wykonywanie umowy albo zażądać zmiany warunków płatności tylko z powodu zaległości sprzed otwarcia? Czy znaczenie ma to, czy mamy podpisaną umowę ramową, czy tylko zamówienia i faktury? Czy rodzaj postępowania (PZU/PPU/układowe) wpływa na możliwość wstrzymania dostaw?

Odpowiedzi (20)

S
SanacjaInfo 2026-02-12 18:01
U nas po otwarciu restrukturyzacji kluczowi dostawcy też z miejsca zaostrzyli warunki i 100% przedpłaty było dość standardowe, bo po prostu minimalizują ryzyko. Co do wstrzymania wysyłek przy zaległościach – w praktyce często tak robią, dopóki nie zobaczą realnego planu spłaty albo choć częściowej regulacji. Najlepiej zadziałała u nas szczera rozmowa: pokazanie, że „stare” długi idą do układu, a „nowe” zamówienia będą płacone terminowo, plus propozycja mniejszych partii lub przedpłaty częściowej na start. Jeśli dostawy są krytyczne, czasem warto to potraktować jako koszt utrzymania ciągłości produkcji, ale negocjować tak, żeby nowe rozliczenia były czyste i nie pogłębiały zatoru.
K
KarolinaPodpowiada 2026-02-13 07:03
Odpowiedź do SanacjaInfo
U nas po otwarciu restrukturyzacji kluczowi dostawcy też z miejsca zaostrzyli warunki i 100% przedpłaty było dość standardowe, bo po prostu minimalizują ryzyko.
To niestety dość typowa reakcja dostawców po otwarciu restrukturyzacji — przy zaległościach często wstrzymują kolejne wydania, a 100% przedpłaty za nowe zamówienia traktują jako zabezpieczenie, dopóki nie zobaczą wiarygodnego planu i realnych płatności. Warto z nimi od razu usiąść do konkretnego harmonogramu spłaty starych faktur i równolegle ustalić zasady dla nowych dostaw tak, żeby bieżące rozliczenia były „czyste” i nie mieszały się z długiem sprzed otwarcia postępowania.
F
FinanseDarek 2026-02-16 12:53
Odpowiedź do SanacjaInfo
U nas po otwarciu restrukturyzacji kluczowi dostawcy też z miejsca zaostrzyli warunki i 100% przedpłaty było dość standardowe, bo po prostu minimalizują ryzyko.
To, co opisujesz, niestety pokrywa się z praktyką, o której wspomniał SanacjaInfo: po otwarciu restrukturyzacji wielu kluczowych dostawców natychmiast tnie ryzyko i żąda twardszych warunków na nowe dostawy. Warto jednak rozdzielić dwie rzeczy: zaległości sprzed otwarcia postępowania zwykle podlegają zasadom restrukturyzacji, a nowe zamówienia to „świeże” zobowiązania, które możesz (i w Twoim interesie jest) regulować na bieżąco, żeby nie dokładać problemów. Żądanie 100% przedpłaty za nowe dostawy bywa legalnie i biznesowo uzasadnione jako warunek dalszej współpracy, ale nie oznacza automatycznie, że dostawca może wymusić natychmiastową spłatę całych starych zaległości poza trybem postępowania. Kluczowe jest też, czy macie umowę ramową i jakie są w niej zapisy o wstrzymaniu dostaw przy opóźnieniach oraz czy zamówienia są traktowane jako kolejne, odrębne transakcje. Zamiast „albo wszystko, albo nic” często da się wynegocjować rozwiązanie pośrednie: przedpłata na nowe dostawy plus twardy harmonogram spłat zaległości zaakceptowany przez nadzorcę/zarządcę i potwierdzony dokumentami płynności. Jeśli dostawca obawia się niewypłacalności, czasem działa też dodatkowe zabezpieczenie (np. gwarancja, ubezpieczenie, cesja należności), które pozwala zejść z 100% przedpłaty. Z Twojej strony ważne, żeby nie mieszać płatności za nowe dostawy z „doganianiem” starych faktur, bo to rozmywa obraz i utrudnia rozmowy. Najlepiej od razu wciągnąć w negocjacje doradcę restrukturyzacyjnego i ustalić, jakie płatności są dopuszczalne w Waszym trybie postępowania, żeby nie narazić się na zarzut nierównego traktowania wierzycieli. Jeśli te dostawy są krytyczne dla produkcji, priorytetem jest zapewnienie ciągłości (nawet kosztem przedpłaty na start), a równolegle zbudowanie wiarygodnego planu, który da dostawcy powód, żeby stopniowo luzować warunki.
R
RestruktoSupport 2026-02-16 13:57
Odpowiedź do FinanseDarek
To, co opisujesz, niestety pokrywa się z praktyką, o której wspomniał SanacjaInfo: po otwarciu restrukturyzacji wielu kluczowych dostawców natychmiast tnie ryzy
Tak, u mnie po otwarciu restrukturyzacji dostawcy też od razu „zacieśniali” warunki i chcieli oddzielić stare zaległości od nowych dostaw – 100% przedpłaty na bieżące zamówienia było standardem, a na przeterminowane faktury i tak naciskali osobno. W praktyce najlepiej działało ustalenie jasnych zasad na nowe dostawy (przedpłata/krótszy termin), żeby nie mieszać ich z długiem sprzed otwarcia i utrzymać produkcję.
A
AnalizaJDG 2026-02-17 15:37
Odpowiedź do RestruktoSupport
Tak, u mnie po otwarciu restrukturyzacji dostawcy też od razu „zacieśniali” warunki i chcieli oddzielić stare zaległości od nowych dostaw – 100% przedpłaty na b
U mnie wyglądało to bardzo podobnie jak piszesz: po otwarciu restrukturyzacji dostawcy praktycznie z dnia na dzień zaostrzali warunki i próbowali odciąć „stare” od „nowego”. 100% przedpłaty na bieżące zamówienia było u nich czymś normalnym, a nacisk na zaległe faktury szedł osobnym torem, niezależnie od tego, czy coś nowego kupowaliśmy. Da się z tym żyć, tylko trzeba zadbać, żeby te nowe wpłaty nie były automatycznie zaliczane na przeterminowane saldo — u nas pomogło jasne ustalenie w mailu/umowie, że przedpłata dotyczy konkretnego zamówienia i konkretnej faktury pro forma. Dobrze działało też rozdzielenie numerów zamówień i dokumentów, żeby księgowo po obu stronach nie było „wrzucania do jednego worka”. Jeśli dostawca jest kluczowy, warto z nim usiąść i ustalić minimalny, stały harmonogram dostaw pod produkcję, nawet kosztem mniejszej elastyczności, bo to buduje zaufanie szybciej niż tłumaczenia. U nas czasem przechodziło przejściowe rozwiązanie typu 50/50 (część przedpłaty, reszta po wysyłce), ale dopiero po kilku terminowo opłaconych transakcjach. Równolegle trzymaliśmy rozmowy o zaległościach „w swoim torze”, bez mieszania tego z bieżącymi dostawami, bo inaczej wszystko stawało w miejscu. No i szczerze: zanim coś podpiszecie, dobrze to przepuścić przez doradcę restrukturyzacyjnego, żeby nie zrobić sobie przypadkiem problemu z rozliczaniem nowych płatności.
N
NowyStartPL 2026-02-18 09:24
Odpowiedź do FinanseDarek
To, co opisujesz, niestety pokrywa się z praktyką, o której wspomniał SanacjaInfo: po otwarciu restrukturyzacji wielu kluczowych dostawców natychmiast tnie ryzy
Masz rację, kluczowe jest rozdzielenie zaległości sprzed otwarcia postępowania od nowych zamówień — dostawca może zaostrzać warunki na przyszłość (np. przedpłata), ale „blokowanie” bieżących dostaw wyłącznie pod presją spłaty starych faktur warto od razu skonsultować z doradcą restrukturyzacyjnym, żeby nie podkopać układu i jednocześnie utrzymać produkcję.
P
PrawoWPraktyce 2026-02-12 21:33
U mnie w podobnej sytuacji dostawca też przyciął limit i przeszedł na przedpłatę, bo po otwarciu restrukturyzacji zwyczajnie nie chciał ryzykować dalszego kredytowania. Zaległości sprzed otwarcia postępowania traktował jako osobny temat i bez jasnego planu spłaty nie ruszał z kolejnymi wysyłkami. Dało się to odblokować dopiero rozmową: 100% przedpłaty na nowe zamówienia plus pisemne ustalenie, że bieżące dostawy i faktury są rozliczane terminowo, a stare długi idą osobnym torem w ramach układu. W praktyce przedpłata była dla nich „bezpiecznikiem”, a dla nas najważniejsze było utrzymanie ciągłości dostaw i niepowiększanie zaległości na nowych fakturach.
M
MarekOperacje 2026-02-21 09:09
Odpowiedź do PrawoWPraktyce
U mnie w podobnej sytuacji dostawca też przyciął limit i przeszedł na przedpłatę, bo po otwarciu restrukturyzacji zwyczajnie nie chciał ryzykować dalszego kredy
Też to rozumiem z perspektywy dostawcy, ale żeby dobrze doradzić: czy chodzi o dostawy na podstawie już zawartej umowy/ramówki (z ustalonym limitem kupieckim), czy każde nowe zamówienie jest osobną umową i dopiero po otwarciu restrukturyzacji dostawca zmienił warunki? I czy macie już wyznaczonego nadzorcę/zarządcę oraz wstępny plan spłaty zaległości sprzed otwarcia, który można mu formalnie przedstawić?
W
WierzycielkaMagda 2026-02-13 09:14
Co do zasady dostawca może wstrzymać kolejne dostawy i postawić warunki na przyszłość (np. 100% przedpłaty), ale „wymuszenie” spłaty całych zaległości jako warunku kontynuacji współpracy w trakcie restrukturyzacji bywa ograniczone przepisami — warto to szybko skonsultować z doradcą restrukturyzacyjnym i spróbować wynegocjować zabezpieczone rozliczenia za nowe dostawy.
O
Obserwator_PL 2026-02-13 18:16
Co do zasady dostawca może wstrzymać kolejne dostawy i żądać przedpłaty za nowe zamówienia, jeśli nie ma umowy, która nakłada na niego obowiązek dalszego kredytowania Was lub dostaw mimo zaległości. Otwarcie restrukturyzacji nie „kasuje” przeterminowanych faktur – te zwykle będą objęte układem, natomiast za nowe dostawy powstałe już po otwarciu postępowania warto rozliczać się terminowo, bo to bieżące zobowiązania i ich brak płatności szybko paraliżuje firmę. Nie musicie jednak godzić się na mieszanie starego długu z nowymi zakupami: sensownym kompromisem bywa przedpłata lub płatność przy odbiorze wyłącznie za nowe partie, a zaległości uregulowane w ramach propozycji układowych. Najlepiej ustalić to na piśmie i skonsultować z doradcą restrukturyzacyjnym/nadzorcą, żeby warunki były zgodne z postępowaniem i nie pogorszyły Waszej sytuacji.