Upadłość konsumencka a darowizny/przelewy do rodziny sprzed ogłoszenia upadłości – czy syndyk może je podważyć?

R
RadcaWTemacie
· 2026-03-11 15:00
Miesiąc temu ogłoszono moją upadłość konsumencką i syndyk poprosił o wyciągi z konta za ostatnie lata. W tym czasie robiłem kilka przelewów do rodziców (łącznie ok. 12 000 zł) na remont mieszkania, bez żadnej umowy. Czy w takiej sytuacji syndyk może uznać to za darowiznę i żądać zwrotu tych kwot do masy upadłości? Jak to jest oceniane, jeśli przelewy były rozbite na mniejsze kwoty i zrobione ok. 18–24 miesiące przed złożeniem wniosku? Czy ktoś miał podobną sytuację i wie, czego realnie można się spodziewać w toku postępowania?

Odpowiedzi (8)

O
OpiniaRzeczowa 2026-03-11 15:20
U mnie syndyk też bardzo dokładnie przeglądał wyciągi i dopytywał o przelewy do rodziny, zwłaszcza jak nie było do nich żadnych papierów. Takie przelewy potrafią potraktować jak darowizny i wtedy próbują je „odwracać”, ale dużo zależy od tego, czy da się sensownie pokazać, że to był realny udział w konkretnych kosztach (np. materiały, ekipa) i że to nie było „wyprowadzanie” pieniędzy tuż przed upadłością. Rozbijanie na mniejsze kwoty samo w sobie nie ratuje sprawy, czasem wręcz wygląda podejrzanie, jeśli wychodzi seria przelewów bez opisu. Masz w tytułach przelewów coś typu „remont”, czy były zupełnie bez opisu?
K
KarolinaPodpowiada 2026-03-11 16:50
Syndyk może się tym zainteresować, bo przelewy do rodziny bez umowy często są traktowane jak darowizny albo czynności „na rzecz osób bliskich”, które da się podważać, jeśli wyszły na nie pieniądze kosztem wierzycieli. To, że kwoty były rozbite na mniejsze, zwykle nie pomaga, bo liczy się sens i okoliczności przelewów oraz to, czy da się je uzasadnić (np. konkretne faktury za remont, materiały, termin i powód). Przy 12 tys. zł raczej nie jest to „drobiazg” i możliwe, że syndyk poprosi o wyjaśnienia albo dokumenty, a jak uzna to za darowiznę, może próbować dochodzić zwrotu do masy. Masz jakieś potwierdzenia kosztów remontu (faktury/rachunki) albo opis przelewów w tytule, z którego wynika, na co to było?
N
NowyStartPL 2026-03-11 21:15
Miałem podobną sytuację i u mnie syndyk też mocno patrzył na przelewy do rodziny, zwłaszcza bez papierów. Jeśli nie ma umowy ani faktur, to łatwo to podciągnąć pod darowiznę, bo z perspektywy masy upadłości wygląda jak „wyniesienie” pieniędzy. Rozbicie na mniejsze kwoty zwykle nie pomaga, bo i tak widać serię przelewów i można je zsumować. U mnie kluczowe było to, czy da się pokazać sens i cel: tytuły przelewów, korespondencję, potwierdzenia, że to faktycznie poszło na remont albo że to był zwrot wcześniejszych wydatków rodziców za mnie. Jeśli rodzice mają jakieś rachunki za materiały/ekipy z tamtego czasu, to już inaczej to wygląda, bo robi się z tego „finansowanie remontu” zamiast czystej darowizny. Syndyk może próbować podważać takie transfery, a potem to często kończy się rozmową o dowodach i ewentualnie o tym, co realnie da się odzyskać. Te przelewy były z jakimiś tytułami typu „remont”, „materiały”, czy zupełnie ogólne?
L
LeasingAlarm 2026-03-11 22:05
Odpowiedź do NowyStartPL
Miałem podobną sytuację i u mnie syndyk też mocno patrzył na przelewy do rodziny, zwłaszcza bez papierów. Jeśli nie ma umowy ani faktur, to łatwo to podciągnąć
Z tym, co pisze NowyStartPL, niestety często tak to wygląda w praktyce: przelewy do rodziny bez „papieru” od razu zapalają lampkę, bo z boku przypomina to wyprowadzanie pieniędzy. W prawie upadłościowym jest przepis, który pozwala traktować czynności nieodpłatne (albo „rażąco nieekwiwalentne”) z ostatniego roku przed złożeniem wniosku jako bezskuteczne wobec masy upadłości, więc syndyk może próbować to podciągnąć pod darowiznę i domagać się zwrotu. Rozbicie na mniejsze kwoty zwykle nie pomaga, bo patrzy się na sens i łączną kwotę, a czasem wygląda to nawet gorzej, jak „dzielenie śladów”. Dużo zależy od tego, czy da się pokazać, że to nie było „za darmo”, tylko np. zwrot konkretnych wydatków, rozliczenie wspólnych kosztów albo spłata pożyczki (i czy są na to jakiekolwiek dowody: tytuły przelewów, faktury za remont, wiadomości, potwierdzenia). Jeśli remont dotyczył Twojego mieszkania, a rodzice tylko płacili ekipie/materiałom z Twoich przelewów, to da się to logicznie wytłumaczyć, tylko bez dokumentów bywa pod górkę. Gdy przelewy były wcześniej niż rok przed złożeniem wniosku, temat też może wrócić, ale już zwykle w innym trybie i to nie jest automatyczne „z urzędu”. Napisz proszę: te przelewy były w ciągu 12 miesięcy przed złożeniem wniosku i jaki miały tytuł na koncie?
P
PlanNaprawczy 2026-03-11 22:36
Odpowiedź do LeasingAlarm
Z tym, co pisze NowyStartPL, niestety często tak to wygląda w praktyce: przelewy do rodziny bez „papieru” od razu zapalają lampkę, bo z boku przypomina to wypro
Tak, syndyk może potraktować takie przelewy jako świadczenia nieodpłatne na rzecz rodziny i próbować je podważyć, bo bez umowy i bez twardych dowodów „co w zamian” z zewnątrz wygląda to jak darowizna. W prawie upadłościowym jest mechanizm, który pozwala ruszać czynności bez ekwiwalentu (albo z wyraźnie zaniżonym ekwiwalentem) dokonane przed upadłością, więc rozbijanie na mniejsze kwoty zwykle nie pomaga, jeśli suma i sens ekonomiczny są oczywiste. Da się to bronić, jeśli masz potwierdzenia, że to faktycznie były koszty remontu „dla Ciebie” (faktury na Ciebie, umowy z ekipą, materiały, korespondencja), a rodzice tylko płacili/organizowali, ale przy samych przelewach „do mamy i taty” syndyk często idzie w darowiznę i żąda zwrotu do masy. Te przelewy były przed złożeniem wniosku czy już w toku sprawy i czy w tytułach przelewów było cokolwiek o remoncie?
K
KsiegowaOla 2026-03-16 07:50
Syndyk może się temu przyglądać jak potencjalnej darowiźnie i próbować podważać przelewy do rodziny z okresu sprzed upadłości, zwłaszcza jeśli nie ma papierów i trudno wykazać, że to był realny zwrot kosztów/udział w remoncie, a rozbijanie na mniejsze kwoty zwykle nie pomaga, bo liczy się sens i okoliczności, nie „rozmiar przelewu”. Masz w tytułach przelewów coś o remoncie albo jakiekolwiek rachunki/faktury i potwierdzenie, że te pieniądze faktycznie poszły na mieszkanie?
E
EwaFinanse 2026-03-22 10:34
Syndyk może to potraktować jak darowizny na rzecz bliskich i próbować je podważać (zwłaszcza jeśli były bez umowy i bez wyraźnego „ekwiwalentu”), ale dużo zależy od tego, czy da się pokazać, że to był realny udział w kosztach remontu i faktycznie poszło na ten cel. Rozbijanie na mniejsze kwoty raczej nie pomaga, bo i tak patrzy się na całość i okoliczności, a przy upadłości często weryfikują takie przepływy „do rodziny” wstecz. Istotne też, kiedy dokładnie były te przelewy względem wniosku/ogłoszenia upadłości i czy rodzice mają jakiekolwiek potwierdzenia wydatków na remont. Kiedy mniej więcej były te przelewy (rok/miesiąc) i czy w tytułach przelewów było coś o remoncie?
Z
ZarzadcaJan 2026-03-22 11:45
Syndyk może potraktować takie przelewy jako darowizny na rzecz osób bliskich i próbować je podważać (zwłaszcza jeśli były bez umowy i bez „twardego” uzasadnienia), a rozbijanie na mniejsze kwoty zwykle nie pomaga, bo i tak patrzy się na sens i łączną wartość oraz okoliczności. To były przelewy z tytułem typu „remont” i masz jakieś potwierdzenia, że realnie poszły na materiały/ekipę (faktury, przelewy dalej), czy to po prostu przelewy do rodziców bez śladu?